Na temat kompresora do LR Discovery III, Discovery IV i Range Rovera SPORT rozmawiałem wielokrotnie ze swoimi klientami. Postanowiłem pierwszy wpis poświęcić na ten konkretny model, ponieważ wzbudza wiele kontrowersji. Jeżeli chodzi o Discovery III, fabrycznie montowany był kompresor Hitachi, który okazał się być dość problematycznym produktem. Słyszałem oczywiście wiele opinii dobry/niedobry, jednak nie będę się w to zagłębiał, ponieważ dużo również zależy od warunków, w jakich jest eksploatowany samochód. Problem pojawia się, gdy sprężarka odmawia posłuszeństwa. Nowy Hitachi w poprawionej wersji to koszt ok 4000 zł, stary model w zależności od tego jak długo leży w magazynie, ok 2-3 tys. zł.

Sensownym rozwiązaniem jest przejście na nowsze i mocniejsze pompy AMK, które były już fabrycznie montowane w Discovery IV oraz w późniejszych modelach RR SPORT. W przypadku takiej konwersji w Disco 3 generacji napotkamy na 2 problemy. Po pierwsze, trzeba będzie wykonać uaktualnienie oprogramowania i zaznaczyć opcję, że montowana zostaje sprężarka AMK. Czyli dodatkowym utrudnieniem jest konieczność podłączenia komputera. W modelach gdzie zainstalowane już są kompresory AMK, nie będziemy musieli już tego robić. Drugim problemem będzie plastikowa obudowa… I o to mamy zawsze najwięcej pytań. Niestety kompresory Hitachi jak i AMK mają zupełnie inne ,,skorupy”, więc niestety trzeba ją dokupić lub… Zamówić kompresor u nas. Nasze wersje są zmienione względem pierwowzoru AMK. Oczywiście te również są oryginalnymi kompresorami AMK dedykowanymi wyłącznie do w/w modeli z jedną różnicą. Nie posiadają plastikowej obudowy ani nawet nie można jej zamontować. Z tego powodu klienci zazwyczaj się wahają. Niepotrzebnie. Te plastikowe obudowy w żaden sposób nie przedłużają sprężarce żywotności, a czasem przyczyniają się wręcz do jej skrócenia. Jeżeli auto wjeżdża w głęboką wodę, to i tak dostanie się do środka osłony, a dodatkowo nasiąknie wygłuszenie. W przypadku naszej wersji, pod kompresorem jest stalowa płyta chroniąca korpus przed uszkodzeniami mechanicznymi (podobnie jak ta plastikowa obudowa poprzednich wersji) jednak kompresor pracując w upalnie dni nie będzie się przegrzewać będąc w ciasnym pudełku z gąbką. Dodatkowo, aby nie zostały przenoszone drgania, cały zespół osadzony jest na sprężynach. Według mnie jest to bardzo fajne rozwiązanie, które z resztą wprowadził sam producent kompresorów.

Kompresor w takiej wersji jest godny polecenia i naprawdę warto go wziąć pod uwagę jeżeli ktoś stanie przed zakupem.

Gdyby mimo wszystko było nie do końca jasne lub ktoś z Państwa miał dodatkowe pytania, można śmiało pisać je na maila. Na wszystkie wiadomości z pewnością odpowiemy.