Przeciętny samochód poruszający się po polskich drogach ma ponad 12 lat. Co prawda dla większości współczesnych aut nie oznacza to jeszcze kresu ich możliwości, to warto wziąć pod uwagę fakt, że niektóre podzespoły mogą wymagać wymiany. W autach jeżdżących po kraju nad Wisłą najprędzej poddaje się zawieszenie – to zrozumiałe, biorąc pod uwagę choćby kondycję tutejszych dróg. I choć stan nawierzchni w naszym kraju ulega coraz większej poprawie każdego roku, to jednak kierowca dbający o swoje bezpieczeństwo nie powinien rezygnować z częstej kontroli stanu tych elementów w aucie.

Diagnostyka zawieszenia – kompendium wiedzy

Jak często sprawdzamy zawieszenie w naszych autach? Nie ma co prawda zbyt wielu badań na ten temat, lecz można śmiało założyć, że raczej niewielki odsetek posiadaczy samochodów dba o regularną kontrolę stanu elementów podwozia w swoich pojazdach.

Zdecydowana większość polskich kierowców wykonuje diagnostykę zawieszenia w swoich pojazdach najwyżej raz w roku – przy okazji dorocznego badania technicznego. To właśnie wtedy bada się luzy w układzie zawieszenia samochodu. Niestety, biorąc pod uwagę stan nawierzchni polskich dróg przeprowadzane raz na 12 miesięcy badanie kontrolne zwyczajnie nie wystarczy.

Nasza rada? Wykonywać sprawdzenie zawieszenia jak najczęściej – co najmniej raz na pół roku! Jeżeli auto dużo jeździ i w ciągu roku ma miejsce więcej niż jedna wymiana oleju, to przy okazji każdej takiej operacji warto zlecić mechanikowi wzrokową kontrolę elementów podwozia.

Diagnostyka zawieszenia samochodowego

(źródło https://pneumatycznezawieszenia.pl/gfx/belka-skretna-i-zawieszenie-golf3.jpg

Można również rozważyć samodzielną wizytę na tak zwanych “szarpakach”. Takie badanie kosztuje na stacji kontroli pojazdów kosztuje najwyżej kilkadziesiąt złotych, a pozwoli wykryć usterki, które rzeczywiście zagrażają bezpieczeństwu poruszania się danym autem. Dodatkowo, samo badanie trwa najwyżej kilka minut, a przy okazji wjazdu na tak zwaną “ścieżkę” można sprawdzić również stan hamulców oraz obejrzeć podwozie w poszukiwaniu ewentualnych wycieków, które często nie są widoczne z góry silnika, po otworzeniu maski.

W kontekście powyższego tym bardziej dziwne jest dlaczego Polacy nie dbają o zawieszenie. Czyżby nie zależało im na bezpieczeństwie? Cóż, problem zapewne polega na tym, że nawet dosyć zaawansowane zużycie układu resorowania raczej nie doprowadzi do nagłego zatrzymania pojazdu.

O ile w przypadku zużycia jakiegoś elementu silnika auto zwyczajnie dalej nie pojedzie, a po uszkodzeniu karoserii będzie po prostu brzydko wyglądać, o tyle usterki zawieszenia praktycznie nigdy nie eliminują auta z dalszej jazdy, a przynajmniej nie w taki sposób, by zmusić kierowcę do nagłego zaprzestania jazdy. Osobna kwestia, czy poruszanie się takim autem jest dostatecznie bezpieczne, ale o tym w kolejnych akapitach.

Najczęstsze usterki zawieszenia

Jakie problemy z zawieszeniem trafiają się najczęściej? Poniżej krótka lista.

Zacznijmy od amortyzatorów. Polskie prawo dosyć jasno formułuje wymagania dotyczące kondycji tych układów w aucie. Aby auto mogło pozytywnie przejść coroczne badanie techniczne, ich siła tłumienia nie może być niższa niż 40%, a różnice pomiędzy obydwiema stronami nie powinny być większe niż 15%.

Niestety, prawda jest taka, że poruszanie się autem z takimi amortyzatorami jest po prostu niebezpieczne. Znacznie pogorszony komfort jazdy po zakrętach (auto “buja się” niczym okręt) to tylko jeden z wielu problemów – pojazd nie tylko nie trzyma zadanego kierunku, ale także ma poważne problemy z hamowaniem. Pojawienie się tego rodzaju objawów powinno od razu stanowić sygnał ostrzegawczy dla właściciela auta, by odwiedzić stację diagnostyczną!

Bardzo istotnym elementem zawieszenia jest też wahacz, czyli część, która łączy piastę z resztą nadwozia. To elementy utrzymujące samochód na drodze, zgodnie z obranym kierunkiem jazdy. Na osi przedniej minimalnie znaleźć mogą się dwa wahacze, aczkolwiek są wyjątki (jak popularne w Polsce Audi A4 B6, które ma ich aż osiem!) Wahacze, w szczególności przednie, są nieustannie narażone na działanie różnych sił pochodzących z drogi po której porusza się pojazd. Zużycie tego elementu może niestety doprowadzić do trudności w utrzymaniu auta na drodze.

Jak rozpoznać zużyty wahacz? Oprócz wzrokowej inspekcji (w poszukiwaniu zagięć, pęknięć czy nawet korozji), którą winien wykonać specjalista, kierowca może rozpoznać uszkodzenie tych elementów samodzielnie – zużyty wahacz powoduje stuki, skrzypienie, a także wspomniane już problemy z utrzymaniem toru jazdy.

Mówiąc o wahaczach warto też powiedzieć kilka słów o tulejach, czyli o elementach gumowo-metalowych, które pozwalają na jeszcze lepsze tłumienie drgań pochodzących z jezdni i utrzymanie geometrii zawieszenia. Ich zużycie dosyć łatwo rozpoznać – objawia się bowiem głuchym stukaniem podczas przejeżdżania przez nierówności na drodze. Na szczęście, wymiana tulejek to najczęściej niewielki koszt.

Inną częścią która dosyć szybko się zużywa są sworznie wahaczy. To elementy, które łączą piastę z wahaczem, zapewniając temu ostatniemu możliwość swobodnego ruchu. Usterkę bądź zużycie sworznia łatwo rozpoznać – charakterystyczne skrzypienie i znaczne pogorszenie właściwości jezdnych. Niestety, choć sam w sobie nie jest kosztowny, to w zdecydowanej większości współczesnych aut stanowi integralną część wahacza, co podnosi koszty wymiany.

I na sam koniec – końcówki drążków kierowniczych. Te niewielkie elementy odpowiedzialne są za połączenie zawieszenia oraz układu kierowniczego pojazdu. Jeżeli podczas wykonywania ruchów kołem kierownicy pojawiają się jakiekolwiek opory, to istnieje duża szansa, że pochodzą one właśnie ze zużytych końcówek drążków.

Jakie jest rzeczywiste ryzyko usterek?

Bardzo często zdarza się, że wymian w zawieszeniu wymagają dopiero co zakupione samochody, reklamowane przez sprzedających jako “świeżo sprowadzone” z zagranicy. Jak to możliwe? Cóż, auta poruszające się po drogach państw zachodniej Europy (bez znaczenia czy to Niemcy, Francja czy też może kraje Beneluxu), większość swojego przebiegu robią na gładkich jak stół autostradach. W rezultacie, nawet po kilku latach mają one oryginalne elementy zawieszenia. Niestety, pierwsze zetknięcie z polskimi, często niezbyt równymi drogami, szybko powoduje spore spustoszenie w zawieszeniu.

W przypadku aut które od lat poruszają się po polskich drogach istnieje spora szansa, że większość elementów została już wymieniona. Trwałość poszczególnych części zawieszenia szacuje się na 30-150 tysięcy kilometrów, aczkolwiek te interwały mogą wzrosnąć/zmniejszyć się, w zależności od sposobu użytkowania pojazdu.

Koszty naprawy

I choć polskie drogi zdecydowanie sprzyjają zużywaniu się elementów zawieszenia w samochodach, to jednak remont wcale nie musi być drogi, w szczególności w przypadku popularnych modeli. A jeżeli ktoś obawia się o wysokie wydatki na naprawy, bo choćby dużo jeździ po kiepskich drogach, to przed zakupem auta warto zorientować się które modele mają w miarę proste zawieszenie.

 

Diagnostyka samochodu - zawieszenia

(źródło: https://www.youtube.com/watch?v=yPaa9vgJ-ik)

Jak radzić sobie z kosztami?

Aktualnie wybór na rynku jest ogromny – kierowca może zarówno kupić części zawieszenia sygnowane logo producenta w autoryzowanej stacji obsługi danej marki (kilkakrotnie droższe), jak również dobrej klasy zamienniki, które jakością wcale nie odbiegają od oryginalnych propozycji.

zawieszenie pneumatyczne arnott

Zawieszenie pneumatyczne arnott – informacje, oferta, atrakcyjne ceny. Zapraszamy!

 

Same elementy zawieszenia nie są może drogie, lecz nieco problematycznym jest ich budowa na zasadzie modułów. Doskonały przykład to wspomniane już powyżej sworznie, które sprzedawane są jako integralna część wahacza. Sam ten element wart jest najwyżej kilkadziesiąt złotych, lecz z uwagi na konieczność zakupu całego wahacza, koszty mogą wzrosnąć kilkanaście razy. Niemniej jednak i tak są to mniejsze sumy niż jeszcze kilka lat temu.

Czy można naprawiać zawieszenie samemu?

Cóż, to trudna kwestia. O ile niefachowe naprawy silnika czy nawet karoserii auta w skrajnym przypadku mogą doprowadzić najwyżej do konieczności ponownego remontu, o tyle źle przeprowadzona naprawa zawieszenia może skończyć się tragicznie.

Z drugiej strony, w Internecie można znaleźć instrukcje, a często nawet filmy wideo, jak krok po kroku wymieniać konkretne elementy w układzie resorowania auta. Jeżeli mamy smykałkę do napraw auta, dużo wolnego czasu oraz posiadamy wszystkie niezbędne narzędzia, to można spróbować. Pamiętać należy jedynie o bardzo ścisłym przestrzeganiu wszystkich zaleceń w takich instrukcjach.

Podsumowanie

Kiedy sprawdzać zawieszenie? Co najmniej raz na pół roku lub zawsze wtedy, gdy usłyszymy jakiekolwiek niepokojące objawy. Uwaga – zawsze należy brać poprawkę na wiek i przebieg auta. Im wyższe są to wartości, tym większe ryzyko, że elementy plastikowe nadwozia zwyczajnie się obluzowują i pod wpływem drgań po prostu wpadają w rezonans, tworząc dziwne dźwięki.

Dodatkowo, im niższa temperatura tym wyższe ryzyko pojawienia się nietypowych odgłosów w zawieszeniu – w zimie zawsze dokładniej obserwować (a raczej nasłuchiwać) dziwnych dźwięków z zawieszenia i sprawdzać, czy przypadkiem nie znikają, gdy auto przejedzie kilka kilometrów!